Grojkon Recenzja


Mój system ocen ma już rok i wymaga unowocześnienia. Przypomnijmy wytyczne:

  • erpegowość
  • inne atrakcje
  • miejsce
  • organizacja
  • wielkość
  • ocena własna

Z tej wyliczanki zauwazyłem że niektóre współczynniki mogę zamienić na ilościowa (czyli takie policzalne; konkretne)

  • erpegowość – mogę wyliczyć przybliżoną liczbę erpegogodzin: ilość prelekcji na tematy erpegowe + ilość sesji. Grogodziny obliczałem tutaj. Do tego dodam ilość prelekcji *5  (aby można było zsumować z grogodzinami, które mnożę razy średnia ilość graczy) .
    • 1: do 300
    • 2: od 300 do 700
    • 3: od 700 do 1000
    • 4: od 1k do 1,5k
    • 5: od 1,5k do 2k
    • 6: powyżej 2000
  • inne atrakcje – ilość blogów programowych albo punkty do odchaczenia
    • blok literacki
    • blok naukowy
    • blok manga
    • blok konkusowy
    • blok larpowy
    • games room
    • cosplay
    • komiks
    • planszówki
    • gry konsolowe
    • pokazy rycerskie
    • fireshow
  • wielkość – bardzo konkretnie:
    • 1: do 50
    • 2: 50 do 300
    • 3:  300 do 1000
    • 4: od 1k do 2k
    • 5: od 2k do 3k
    • 6: od 3k

Pozostałe to wartości jakościowe. Podlegają subiektywnej ocenie i wrażeniu. No bo niby jak ocenić ilościowo organizację albo miejsce.

Co o tym myślicie? Ma to sens? Macie jakieś sugestie?

Jak na razie ocena Grojkonu jest w sprawdzonym i starym systemie zrobiona

  • Erpegowiec - poprawa z w stosunku do zeszłego roku o jedną kostkę. Konkurs Złote Kości jest lepszy. Sesji tyle samo co rok temu a może i troszeczkę więcej. Rewelacyjny Lans Macabre robił blok RPG. Ignacy Trzewiczek robił swoje prelekcje.
  • Inne atrakcje - odniosłem wrażenie, że było ich nieco mniej niż w zeszłym roku.
  • Miejsce - nie zmieniło się o jotę. Po prostu szkoła starsza o kolejny rok. Kiepskie prysznice, kiepskie oznakowanie i mało miejsca w sleeproomie.
  • Organizacja - lepsza niż w zeszłym roku. Organizatorzy z większym spokojem wykonywali swoje obowiązki. Do tego stopnia, że niektórzy mogli się porządnie wyspać a inni zająć się zupełnie innymi obowiązkami.
  • Wielkość - kolejny wzrost. Konwent przebił (rzutem na taśmę) magiczną liczbę 1k uczestników.
  • Ocena własna - bardzo lubię Grojkon. Sentyment. To był pierwszy konwent, który mnie zaprosił i wpisał na listę mediów. Rok temu skakałem po mieszkaniu z radości. W tym roku również skakałem z radości. Powodem było 3ci miejsce w konkursie Złote Kości. Okazało się, że jednak niezgorszy ze mnie mistrz gry :D

4 Comments


  1. kwi 1, 2011
    9:57 pm

    Rangordin

    3:16 Jakaś Pyrkonowa aluzja?


    • kwi 1, 2011
      10:08 pm

      khaki

      O połowę mniejsza zupa i parę razy bardziej słona kosztowała więcej. Skandal! Grojkon miał najfajniejsze ceny ze wszystkich konwentów jakie znam.


  2. kwi 2, 2011
    1:01 pm

    Kors

    Ugh, critical hit w sale rpg. Nie było tak źle (mam taką nadzieję), mój telefon był ogólnodostępny dla chcących i paręnaście drużyn się do mnie dodzwoniło =) Niestety klucze do sal mogły być wydawane tylko organizatorom. Wyciągniemy wnioski – na przyszły rok będzie lepiej =)

    Stołówka była zorganizowana przez zewnętrzną firmę, o którą walczyliśmy i teraz już wiemy, że było warto =)

    PS. Rangordin – ta relacja powstała dwa tygodnie przed Pyrkonem =)


  3. kwi 2, 2011
    10:28 pm

    tomir

    Byłem, było super, chociaż nie miałem tyle czasu ile bym chciał.
    Khaki, widziałem jak nagrywałeś Trzewikowy punkt o tworzeniu gier. Wrzucisz go na stronkę? Niestety musiałem wtedy na stoisku Portalu pomóc i nie miałem szans zobaczyć tego punktu osobiście.

    Pozdrawiam

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *